Monia 'Bubu', która przemierzyła ostatnio Tatry rowerem natchnęła na wojaże rowerowe (póki co po Wrocławiu w ramach relaksu po pracy, ale kto wie co z tego będzie ;D)
A na zdjęciu mój Tato, największy rowerzysta-entuzjasta jakiego znam :)
jestem tak podekscytowana dzisiejszym koncertem Radiohead, że nie mogę się na niczym innym skupić. Relacja z weekendowego wojażu pojawi się zatem jutro :)
matrix w wykonaniu Bartka
Grand Place, gdzie można pić i palić cokolwiek dusza zapragnie, ale o drugiej w nocy policja podziękowała wszystkim słowami "game over" ;)
wycieczka była niskobudżetowa, bardzo. Tak wyglądał nasz nocleg :D
Gułaj uruchamia swój niezawodny GiePeeS, btw nasz kierownik wycieczki :)
też się załapałam na foto ;)
(made by Wojtas)